Droga do szczytu/The way to the summit
(winter K2 and winter Shisha Pangma)
czas trwania: 1:15h.
"Droga do szczytu" to opowieść o kilku wyprawach, które
w efekcie zaprowadziły mnie na szczyt Shisha Pangmy zimą. Opowieść o
podróżach, wspinaniu, niepowodzeniach, szczęściu i o tym, że
marzenia się spełniają. I o ludziach, którzy towarzyszyli mi po
drodze i którym tak wiele zawdzięczam. Droga do szczytu to nie
tylko opowieść o wierzchołku, ale o całej drodze, którą musiałem
pokonać, by zrealizować marzenia. Nieraz walcząc z własnymi
słabościami, niekoniecznie o charakterze górskim.
Początek przygody z górami wysokimi miał miejsce w Tien
Szanie, od zmagań z Chan Tengri (6995) oraz Pikiem Pobiedy (7439).
Przełomową chwilą był wyjazd na Netia K2 Wyprawa Zimowa. Od tego
momentu wkroczyłem w świat ośmiotysięczników i przepadłem pod
urokiem i surowością himalajskiej zimy. Docieramy wraz z Denisem Urubko
na 7650 m. na filarze północnym i zakładamy obóz IV.
Niestety odmrażam palce u nóg, co kończy się amputacją jednego z
nich.
Już rok później jadę znowu zimą na Shisha Pangma.
Pokonujemy z Simone Moro po raz pierwszy południową ścianę w zimie, ale
nie docieramy na szczyt. Za to podczas kolejnej wyprawy dnia 14.01.2005
o godzinie 13:13 w końcu spełnia się marzenie - jako pierwsi ludzie
zimą stawiamy wraz z Simone nogi na szczycie Shishy. Ósmy
ośmiotysięcznik pokonany zimą, i ósme wejście (tak samo jak
siedem poprzednich) w rękach polskich.
Podczas pokazu postaram się przekazać radości i smutki, które
były moim udziałem podczas tych wypraw, opowiedzieć o nadziei i upartym
dążeniu do celu. A wszystko to wzbogacone będzie tybetańską i nepalską
muzyką.
Serdecznie zapraszam.
duration:
1:15h.
"The way to the summit" is a story about those
expeditions which eventually have taken me to the summit of the Shisha
Pangma in winter. The story is about travelling, climbing, unsuccessful
expeditions, joy and dreams that come true. And about the people who
accompanied me on the way, and helped me a lot. This is not a story
only about the summit, but about the long journey I had to complete to
make my dreams come true. About fighting my own weakness, not only in
mountains.
The beginning of my mountain adventure took
place in Tien Shan, struggling with Chan Tengri (6995) and Pobeda Peak
(7439). Yet everything changed with the Polish Winter Expedition
Netia K2, when I entered the world of eightthousanders and was
mesmerised by the beauty and roughness of the Himalayan winter.
Together with Denis Urubko, we reached 7650 metres on the North Pillar
and set up Camp IV. Unfortunately I got frostbite on my toes and the
expedition finished for me with the amputation of one them.
Yet only one year later, I went to Shisha Pangma
in winter again. With Simone Moro we crossed the South Face for the
first time in winter, though we didn't manage to reach summit.
But the following year, on 14th January 2005 at 13:13, our
dream finally came true. We put our feet on the summit of Shisha, the
first men in history to do so in winter. The eighth eightthousander
summited in winter, and like all seven earlier summits - by a Polish
climber.
During this slideshow I will try to express my
joy and sadness during the expeditions and back at home. I will try to
describe my hope and the way of reaching the target. All will be
accompanied by Tibetian and Nepali music.
I warmly invite you to the show.
www.piotrmorawski.com
|